3-rutynozydo
cyjanidyna (C-3-R) została opisana jako jeden ze związków
skutecznie niszczących komórki ludzkiej białaczki tzw. linii
komórkowej HL-60. Związek, który jest obecny w wielu ciemnych
owocach, warzywach oraz w czerwonym winie według badań niszczy
komórki białaczki, oszczędzając zdrowe krwinki – o wynikach
amerykańskich badań informuje pismo Journal of Biological
Chemistry.

Białaczki to liczna grupa nowotworów wywodzących
się z białych krwinek. W trakcie ich rozwoju, w szpiku kostnym
dochodzi do powstawania dużych ilości nieprawidłowych krwinek,
wypierających krwinki zdrowe. Powoduje to takie objawy, jak
osłabienie, nawracające infekcje, czy skłonność do krwawień. W
zależności od rodzajów białaczki uzyskuje się różne efekty
terapeutyczne. Obecne metody leczenia chorych na białaczki, jak
chemioterapia czy radioterapia, niszczą również zdrowe komórki i
tkanki. Przez to mają wiele niepożądanych działań ubocznych,
których skutki mogą utrzymywać się przez wiele lat – wyjaśnia
jeden z autorów pracy dr Xiao-Ming Yin z Uniwersytetu w
Pittsburgu. Dlatego naukowcy na całym świecie od lat poszukują
bardziej specyficznych terapii, które byłyby łagodniejsze dla
pacjenta.
Badacze z zespołu dr Yina prowadzili doświadczenia na
komórkach różnych białaczek hodowanych w laboratorium.
Testowali na nich przeciwnowotworowe własności powszechnego
składnika warzyw, owoców oraz czerwonego wina –
tzw.3-rutynozydu cyjanidyny (C-3-R). Należy on do grupy
antocyjanów, czerwonych barwników roślinnych. W tym
przypadku rutynozyd pochodził z jeżyn. Okazało się, że po 18
godzinach C-3-R w niższej dawce niszczył ok. 50% komórek
ludzkiej białaczki z tzw. linii HL-60. Natomiast, gdy
badacze podwoili dawkę ginęły wszystkie komórki białaczki.
Związek wykazywał podobne działanie wobec innych rodzajów
białaczek, jak również wobec komórek chłonniaków, nowotworów
układu odporności. Nie niszczył natomiast zdrowych komórek
krwi, podkreślają naukowcy. Jak tłumaczą, C-3-R zabijał
komórki nowotworów, wywołując w nich procesy samobójczej
śmierci, tzw. apoptozy. Co ciekawe, w komórkach zdrowych
C-3-R działa jak przeciwutleniacz, neutralizując wolne
rodniki, cząsteczki bardzo toksyczne dla komórek i tkanek.
Natomiast w komórkach białaczek i chłoniaków związek ten
paradoksalnie przyczynia się do gromadzenia wolnych rodników
i na tej drodze aktywuje apoptozę. Autorzy pracy uważają, że
dzięki tak zróżnicowanym efektom działania związek może stać
się wybiórczym lekiem przeciwnowotworowym.