Następne badanie zakończono 2 lata później.
Nosiło ono w skrócie nazwę CARET ( od nazwy beta-karotenu:
Retinol). Badanie przeprowadzono na grupie 18 300 osób!,
które palą, paliły lub pracują przy azbeście. Osoby te
podzielono na grupę, której podano beta-karoten i witaminę E
oraz na grupę, której podano tzw. placebo. Badania miały
trwać 6 lat ( do 1998r.), zakończono je ze względów
etycznych w 1996r., gdyż w grupie, która przyjmowała
sztuczny beta-karoten rak płuc wzrósł o 28 %, zaś
śmiertelność wzrosła ogólnie o 17 %. Naukowcy amerykańscy
podali również, że sztuczny beta-karoten spowodował wzrost
zawałów serca o 26 %.
Inne niezależne badania
Jednym z czołowych naukowców,
który zajął się badaniem wpływy sztucznych witamin na
organizm człowieka jest profesor
Rory
Collins – University of Oxford. Udowadnia on w swoich
badaniach na wielkiej próbie statystycznej prawie
21
tysięcy osób w wieku 40-80 lat, jak podawanie syntetycznych
suplementów (witamina C, E,
czy
Beta-karoten
u) zwiększa 4 czy 5
krotnie dane schorzenia. W jego ślad poszło wielu innych
badaczy potwierdzających tą
niewygodną prawdę dla
koncernów.
Pisząc ten artykuł
zauważyłem nawet w Wirtualnej Polsce
kolejny świeży artykuł na ten sam temat –
Badacze (tym razem Duńscy) na jeszcze większej próbie
statystycznej wynoszącej
bagatela 230 tysięcy
osób udowodnili, że w przypadku preparatów z witaminą A
zagrożenie przedwczesnej śmierci wzrasta o 16%,
beta-karotenu o 7%, a w przypadku witaminy E o 4%.
Bardzo wąznym jest stwierdzenie, że
nie
uzyskano takich wyników w przypadku próby kontrolnej, która
znajdywała zapotrzebowanie na witaminy w naturalnych
produktach żywnościowych. Naturalne witaminy i
antyoksydanty, w tym witaminy A, E i beta-karoten, usuwają
prawidłowo,
bowiem
powstające w organizmie w drodze przemian
metabolicznych wolne rodniki tlenu, wywołujące
badane choroby.
Jednak te sztuczne – zdaniem duńskich naukowców – powodują
kłopoty z systemem odpornościowym.
Jest jeszcze jeden ważny
aspekt – naturalnych witamin
nie można przedawkować w
przeciwieństwie do tabletek. Nadmiar naturalnych witamin
zostanie rozłożony prze
z drobnoustroje
lub bezpośrednio wyprowadzon
e z
organizmu. W przypadku witamin syntetycznych do tego nie
dojdzie.
Z tego tez powodu amatorzy sztucznych witamin często miewają
zapalenia i wrzody żołądka oraz dwunastnicy. Dochodzi
również do zwiększenia apetytu, ponieważ organizm próbując
je przyswoić, potrzebuje dodatkowych porcji soli
mineralnych, białka, węglowodanów. Zaczynasz, więc
instynktownie jeść więcej, a to prowadzi do nadwagi.
Nadmiar sztucznych suplementów prowadzi do:
-
zwiększonej krzepliwości krwi,
-
podrażnienia błon śluzowych układu pokarmowego,
-
powstawania kamieni w nerkach i pęcherzu,
-
hamowania produkcji insuliny przez trzustkę i
podniesienia poziomu cukru we krwi,
-
zwalniania przekazywania impulsów nerwowo-mięśniowych,
co powoduje naruszanie koordynacji odruchów wzrokowych i
ruchowych.
Wniosek nasuwa się sam i jest bardzo
prosty – należy zażywać naturalne witaminy
szukając ich w popstaci owoców oraz warzyw bądź ich
naturalnych odpowiedników, i nie ulegać wielu reklamom
dotyczących preparatów witaminowych – to tylko reklama, musi
być ładna i piękna, musi nas zachęcić i wmówić nam jakie to
witaminy są dobre – bo są ale te naturalne!
Pamiętajmy też, że na rynku istnieje również
pewna grupa firm oferująca preparaty wytwarzane właśnie z
naturalnych surowców. Są one droższe ale zażywanie takich
preparatów ma ręce i nogi. Wybór pozostawiam wam.